poniedziałek, 7 października 2013

'I Lodz You' i inne kubasy

Wraca do Nas moja jesień! :-)

Zeszły tydzień nie był zbyt łaskawy dla mych zziębniętych stópek. Zimnica taka, wiatr mroźny, jakby to co najmniej listopad był! Skończyły się czasy grzania dupki w ciepłym mieszkanku. Monia poszła do pracy... Nie to, że narzekam, bo cieszę się bardzo, ale to zimne powietrze z samego rana (bo wstawać muszę wcześnie, do przejechania niemal całe miasto) zniechęcało do wyłażenia na powietrze.
Nie to co dziś :-) Do domku wracać się nie chciało, tak przyjemnie i ciepło! Mogłam spacerować i wdychać jesienne powietrze :-) Nie wiem jak u Was, ale u mnie pogoda była idealna!

Siedzę tak sobie teraz, dziergam, bo spodobały się komuś moje ostatnie wyczyny z drutami i zamówienia zleciały, słucham muzyczki i nagle poczułam impuls żeby do Was napisać :-)
Nie pochwaliłam się ostatnią dobrą wiadomością. Od zeszłego tygodnia moje kubeczki czekają na Was na łódzkim lotnisku :-)
Stoją sobie w super sklepie z pamiątkami i łódzkim rękodziełem.


Ten sklep, to na prawdę świetny projekt. Powoli zapełnia się świetnymi produktami. Polecam gorąco! :-) A Moniszka oddała do sklepu TO:




Dominują motywy łódzkie, ale jest też kilka 'starych' modeli ;-)
Serdecznie zapraszam!

***




A jeśli chodzi o zakupy internetowe, to od dzisiaj można nabyć nowe kubki w moim Dawandowym butiku. Wszystkie wykonane z włóczki Drops Cotton Light. Uwielbiam ją za kolory i efekt końcowy.




Dobrej nocki,
M.

wtorek, 1 października 2013

Winter is coming


Dziś krótko. Mało pisania, więcej zdjęć.
Mam dla Was garść Moniszkowych zimowych dzierganek. Wszystkie dostępne od dziś w sklepie na dawandzie. Tak się cieszę, że w końcu udało mi się je uchwycić :-)
Z jednego kompletu jestem szczególnie dumna. Tak jakoś wyszło, że na chwilę uciekłam od moich jesiennych kolorków i zakochałam się w tych delikatnych barwach :-)

 Do kompletu z czapą wydziergałam też 'bomblasty' komin :-)


Kolejna czapa, najpierw miała być dla Moniszkowego, ale okazało się, że zrobiłam ją ciut za małą na jego mądrą główkę i wyglądał wyjątkowo niekorzystnie, za to mi przypasowała nawet ;-)


Jako ostatnią przedstawiam dużą czapę na gęste i grube włosy, co by fryzu za bardzo nie popsuła ;-) hi hi. No i wróciłam do złotych i brązowych barw :-)




A tak poza czapkami, to co wieczór nie mogę przestać gapić się w okno. Widoki mam nieziemskie. To, co dzieje się na niebie jest na prawdę magiczne! Musiałam Wam pokazać.
Na te pół godziny przy zachodzi słońca muszę rzucać wszelkie zajęcia, bo nie mogę się skupić.
Piękno tak zachwyca!









Za to też kocham jesień :-)

Buziak,
M.

czwartek, 19 września 2013

Jeans for man

Piszę, ale nie zbyt pilnie. Mam rozpraszacz. Oczu nie mogę oderwać od zachodzącego słońca!
Cały dzień leje. Ciemno jak nie powiem gdzie. Nie mam jak 'obfocić' torby. Może pogniewało się, jak wczoraj powiedziałam, że mi zimno, choć grzało solidnie?
A teraz! Chyba się odbraziło :-)
Jakże ono pięknie świeci! Moje kochane jesienne pomarańczowe słonko! :-)
...
..
.
No i masz...schowało się, ale i tak wprawiło w stan zadowolenia na ten ciemny wieczór :-)
Piszę, bo chcę Wam pokazać nową produkcję. Zamówiona, dla bliskich, robiła się i robiła, w końcu jest!
Recyklingowa torba. Prawie cała, nie licząc zamków i kawałków czarnego materiału wewnątrz, stworzona z odzyskanych materiałów.
Dżins, to stare spodnie, pasek też z odzysku, pozbawiony klamry i solidnie przyszyty :-)



Wszystkie elementy przyszywane były 'na nowo'. Na Moniszkowym Facebooku jakiś czas temu pojawiło się zdjęcie podczas prucia. Był to początek pracy. A oto efekt. Nieskromnie powiem, że mi się podoba ;-) hi hi



 
Torba będzie noszona przez mężczyznę. Nie znam jeszcze opinii nabywcy, ale Moniszkowemu się podoba, znaczy to, że męskim okiem nie jest zła, więc są szanse, że zawiśnie na ramieniu nie raz :-)




W moim domu pomału wkrada się sezon jesienno zimowy. Dzierga się, dzierga się i dzierga, w niedługim czasie na pewno będę się chwalić :-)
Mam też nowy nabytek w moim zbiorze drutów. Wujek zrobił mi własnoręcznie mega grube druty. Marzyłam o nich :-) Jak tylko uda się zrobić im małą sesję zaprezentuję w całej okazałości :-)

Ślę buziaki!
M.

czwartek, 5 września 2013

Yeah! It's my bag

Dzielę się dziś z Wami moim ostatnim uszytkiem :-) Wytrzymać już nie mogłam, bo towarzyszy mi od zeszłego tygodnia, a Wy nadal go nie znacie. Właściwie to jej, a nie jego, bo jest to kolejna torebka. Tym razem moja własna!
Skaczę z radości, bo tak mi się podoba :-)
Jak powszechnie wiadomo, szewc bez butów chodzi, a ja od dawna chodziłam z Moniszkową torebką sprzed kilku miesięcy ! Cała już jest 'zciurana', bo eksploatuję ją non stop, bez względu na porę roku :-) Od ostatniej jesieni moje umiejętności nieco wzrosły i owa 'stara' torebka nie mogła służyć jako reklama, dlatego w końcu jest NOWA! :-)
Pomysł wykiełkował nagle i nie pozwolił skupić się na innych rzeczach, musiałam szyć. Powstała expresowo, popołudniem przed wieczornym wyjściem.






Przez ten cały rozgardiasz przeoczyłam bardzo ważne wydarzenie. Jakiś czas temu udzieliłam wywiadu Dawandzie. Jestem z niego dumna, bo dla mnie to kolejny mały sukces na Moniszkowej drodze :-)
A tutaj zapraszam do jego lektury: WYWIAD

Mam dla Was też małe zaproszenie, będąc już w temacie Dawandy. Świętuje ona bowiem swoje pierwsze urodziny w Polsce. Z tej okazji w moim butiku przez okrągły tydzień obowiązuje darmowa wysyłka na wszystkie produkty!
Zapraszam serdecznie, może coś wpadnie Wam w oko :-)

http://pl.dawanda.com/shop/moniszka

Dobrego wieczoru i do napisania!
M.

niedziela, 1 września 2013

Schyłek lata

Od tygodnia na blogach dominuje temat zbliżającej się jesieni. Początek dziewiątego miesiąca w kalendarzu, chłodne wieczory i noce, marznące nosy i stopy.
Dla mnie schyłek lata, to piękne pomarańczowe słońce, które ma tą piękną barwę tylko o tej porze roku! Uwielbiam ten ciepły kolor. Na ogół nie lubię smażyć się na słońcu, ale nie dotyczy to tego obecnego słońca. Dni nie są już tak upalne, popołudnia bywają trochę chłodne i dlatego tak przyjemnie powygrzewać się w ciepłych promieniach :-)
Zawsze lubiłam ten czas, chociaż w dzieciństwie oznaczał koniec wakacji, to ja zawsze już trochę na niego czekałam. Przecież można było w końcu spotkać się z koleżankami ze szkoły, opowiadać o letnich wyjazdach i tych wszystkich przygodach...
Koniec sierpnia był dla mnie radosny jeszcze z jednego powodu. Oznaczał zbliżające się świętowanie, bo ja, to wrześniowa dziewczyna ;-)
Lubię każą porę roku.
Zimę, za puszysty śnieg, piękne śnieżynki i mróz szczypiący w policzki.
Wiosnę, za soczystą zieleń budzącej się do życia przyrody i cudowne zapachy kwitnących roślin.
Lato, za upał, ciepły deszcz, burzowe chmury, smakowite warzywka i pachnące owoce.
Ale to jesień jest mi chyba najbliższa. Upajam się jej kolorami i zapachem, bo dla mnie jesień ma swój zapach. Z dzieciństwa przywołuję zabawy na podwórku w stertach liści i kasztanów :-) To prawda, że nie jest już tak ciepło, że szybciej robi się ciemno, ale przecież nigdy nie jest idealnie...

Jak zwykle mam dla Was kilka nowych zdjęć. Pierwsze, to fotki z nowymi torebkami, które robiłam ostatnio dla Agnieszki. Zamówiła u mnie proste torebki, w dwóch wersjach kolorystycznych. Pierwsza, jasna, z surówki bawełnianej

Druga, czarna ze skórzanymi wykończeniami:


Buziaki,
M.

środa, 17 lipca 2013

Odjazdowe opaski rowerowe

W końcu, po długim czasie oczekiwania wyszło spod mojej maszyny kilka opasek rowerowych, które bardzo, ale to bardzo chcą ukazać całemu światu swą urodę :-)
Większość z Was już wie o czym mowa, a to dzięki mojemu konkursikowi, który dopiero co został rozstrzygnięty, a opaska już jest gdzieś w drodze do swojej właścicielki :-) Kto przeoczył losowanie serdecznie zapraszam na radosne filmiki z Moniszką w roli głównej w wersji retro :-)
http://moniszkarzeczyladne.blogspot.com/2013/07/rowerowy-giveaway-losowanie.html

Kilka przedstawionych poniżej opasek uszyłam już jakiś czas temu, a te najbardziej kolorowe to dzieła ostatnich dni, gdy dostałam do rączek nowe materiały. Są boskie i nie mogę się na nie napatrzeć!
Gdy otworzyłam paczkę, w te pędy poleciałam do maszyny i musiałam coś z nich stworzyć. Zamówione były od razu z zamiarem wykorzystania ich na opaski i myślę, że pomysł był trafiony :-)

Panie i Panowie przedstawiam Wam smakowitą i mocno kolorową kolekcję rowerowych opasek, do dostania na dawanda.com :-)

Wąsiasta



Duże rowery


Muffins


Rowery mix


Czerwona krata


Dwie wersje Szarych rowerów
I


II

Tak bardzo się cieszę, że mogę się nimi w końcu pochwalić! Moniszkowy testował swoją już w czerwcu, spisała się, więc można powiedzieć, że pierwszy klient zadowolony :-)

Buziaki wieczorową porą,
M.

Rowerowy Giveaway - losowanie

Witam mocno wieczorną porą.
Śpieszę ogłosić radosną nowinę! :-) Udało mi się zorganizować wczoraj losowanie mojego pierwszego giveaway'a.
http://moniszkarzeczyladne.blogspot.com/2013/06/rowerowy-giveaway.html

Zanim ogłoszę wyniki chcę Wam wszystkim gorąco podziękować za udział w zabawie. Nie przypuszczałam, że konkursik zdobędzie tyle głosów, wręcz bałam się, że nie będę miała z czego losować, ale spisaliście się na medal, dlatego jestem bardzo szczęśliwa! :-) Mam nadzieję, że nagrody będą cieszyć oko i będą się dobrze nosić ;-)

Cała akcja to dla mnie niezła frajda. Nawet losowanie, do którego specjalnie się przygotowałam. Nakręciliśmy z Moniszkowym fajne filmiki ukazujące jego przebieg, a właściwie dwóch, bo do wygrania były przecież dwie nagrody, rowerowa opaska i bransoletka :-)

Mam nadzieję, że będziecie mieć ubaw co najmniej taki jak my podczas kręcenia :-)
Enjoy!

Losowanie bransoletki


Losowanie rowerowej opaski


W obu filmikach wykorzystałam fragment piosenki Kari Amirian 'My favourite part'  (Uwielbiam! ;-)

Nationalek i Melle Cocinelle proszę o maila z adresem do wysłania nagród :-)
Gratuluję serdecznie!


Wczoraj tak się spieszyłam z ogłoszeniem dobrych wieści, że zapomniałam dodać fotek z making of, co bardzo chciałam zrobić, ale wyleciało z główki :-)
Dorzucam więc. Zabawa na sto dwa na trawce pod blokiem :-D





Buziaki,
M.

piątek, 5 lipca 2013

Little flower bag

Co za pogoda! Upał, aż miło! :-)

Chcę Wam podziękować za piękne komentarze pod ostatnim postem, smski i telefony od moich dziewczyn. Tak dobrze wiedzieć, że jesteście i martwicie się czasem o Monię ;-)

Potrzebowałam wyrzucić z siebie nagromadzone emocje, a wyklepanie na klawiaturze tego co we mnie siedziało okazało się genialnym pomysłem. Rozgoniłam czarne chmury i zabrałam się ostro do roboty :-)
Między innymi tworzyła się na dniach taka oto mała ślicznotka. Jutro mnie opuszcza i trafia w dobre ręce Eweliny, która zamówiła u mnie tą małą torebkę, specjalnie na spacery ze swoim malutkim skarbem :-) Mam nadzieję, że do wózka będzie pasować ;-)








Dobrego, słonecznego weekendu!
M.

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Babuszki i nowe biżu

Cóż za gorący weekend!!
Temperatura była nie do życia, ale nie narzekam, lato to lato! :-)
W ostatnim poście obiecałam, że pochwalę się Wam torebką którą ostatnio szyłam na zamówienie. Była to torebka wykonana dla Eweliny.
Ewelinka jest świetną osóbką, zakochaną w języku rosyjskim, mega zakręconą wariatką (ale tylko w pozytywnym tego słowa znaczeniu ;-) Myślę, że kiedyś jeszcze o niej wspomnę, bo kreatywna jest i dużo pięknych rzeczy robi.

Ustaliłyśmy jak ma wyglądać: kształt, materiał, który jak się okazało miałam na stanie ;-), ale pierwotny plan torebki szybko poszedł w odstawkę gdy przypomniałam sobie o posiadaniu cudownego materiału w babuszki, który kupiłam któregoś razu gdzieś na allegro, z zamysłem wykorzystania przy którymś projekcie :-)
Pasował do osobowości Ewelinki i jej miłości do wschodu jak ulał!
A ja po odkryciu, nakręcona na maxa na szycie zabrałam się do dzieła, oczywiście po upewnieniu się, czy zamawiającej nie przeszkadza delikatna zmiana koncepcji. Podobno ufa w mój gust, więc nie miała nic przeciwko, ale wspomniane babuszki pozostały tajemnicą ;-)
Kształt torebki pozostał ten, który  uzgodniłam z zamawiającą. To była pierwsza moja próba z tym krojem. Mam nadzieję, że nie wyszło najgorzej... :-)

Przedstawiam Wam babuszkę!


Wisi na szerokiej, wygodnej skórzanej rączce, posiada również doczepiany długi pasek do przewieszenia "przez ramię".
Wewnątrz ma różową podszewkę, standardowo kieszonkę na suwak i zwykłą kieszonkę na drobiazgi. Dodałam również odpinaną kieszonko-kosmetyczkę żeby można było utrzymać porządek w "worku" :-D.




Ewelinka zabrała ją nad Bałtyk, pokazuje ją falom i turystom :-)



***

Zdążyłam też na dniach naprodukować kolejne bransoletki, które już dostępne są na Dawandzie :-)
Zapraszam też na letnią wyprzedaż. Głównie moniszkowych torebek :-) http://pl.dawanda.com/shop/moniszka?in_sale=1


Bike

Postcard

Klucz do raju

Maszynistka


No! Zarzuciłam Was zdjęciami :-)


***

Przypominam też o moim Giveaway'u i zapraszam do wspólnej zabawy :-)



Miłego dzionka!
Mój jak na razie całkiem przyjemnie rześki :-)

Buziak,
M.

czwartek, 20 czerwca 2013

Biżu & my own fox

Jak ja dawno nie zaglądałam do tego okienka pisania nowych postów!
ale to tylko dlatego, że czas miałam nieco zwariowany :-) Ten ostatni upał jest dla mnie o dziwo mocno twórczy, ale efektami zaraz się pochwalę.

W weekend miałam przyjemność gościć na ślubie i weselu koleżanki z liceum. W związku z tym odwiedziłam swój kochany domek, tak daleki od scentralizowanej Łodzi...
Pogoda dopisała, ślub był przepiękny, wzruszający i zabawny. Tak! Zabawny! Pierwszy raz tak się uśmiałam w kościele :-) hi hi
Młodzi nieziemsko cudowni, piękni i eleganccy, nic tylko patrzeć i się zachwycać :-) Wszystko było po prostu idealne! :-)

Przed weselem ocknęłam się, że nie mam torebki dopełniającej mojej stylówy ;-) No ale przecież maszynę mam, materiał tez jakiś się znajdzie, więc nic nie stoi na przeszkodzie!
Musze się przyznać, że chociaż szyję, to jeszcze sobie nie zrobiłam nic porządnego, bo wiadomo, zawsze dla kogoś jest na miejscu pierwszym ;-) Ale nie tym razem! Tą torebkę zrobiłam specjalnie dla siebie i na specjalna okazję i nawet nie narzekam, że coś tam jest nie do końca ok, jak to często mam w naturze mówić ;-)

Przedstawiam Wam mojego Liska!


Została ochrzczona Liskiem ze względu na aplikację na klapie :-) Kilka osób stwierdziło, że pierwsze skojarzenie to lis, chociaż Moniszkowemu kojarzy się z Transformersami ;-)


Cała jest ze skóry, dookoła obszyta niebieskim suwakiem, zapinana na magnes. Posiada też odczepianą smyczkę (czy jak tam to nazwać), żeby było za co ją złapać ;-) Na imprezie spisała się na medal :-)


Wewnątrz wszyłam satynową podszewkę, żeby wyglądała elegancko ;-)
Dumna jestem z mojego Liska ;-)

***

Druga część posta będzie o bransoletkach, które niedawno pokazywałam. Zyskały bardzo pozytywne opinie, dlatego stworzyłam kolejne, już dostępne na Dawandzie :-)

Oto one:

"Muffin/mniam"

"Bike&Muffin"


"Alicja w krainie czarów"

Trzy trafiły do kolekcji bransoletek, a reszta elementów czeka na zestawienie :-)



A wczoraj skończyłam też szyć bombową torebkę na zamówienie, niedługo pochwalę się efektem końcowym :-) Ewelince chyba się spodobała :-)

Zawsze jak oddaję skończone dzieło to stresuję się cholernie, bo gdy tylko oderwę się od maszyny jestem dumna i zadowolona, ale im dłużej patrzę na efekt końcowy tym więcej mam wątpliwości i jak oddaję gotową pracę to najchętniej schowałabym się, żeby nie patrzeć, bo wtedy najmniej mi się to wszystko podoba...ratuje mnie tylko pozytywna reakcja kupującego :-) Oby zawsze były tylko takie!

***

Dla tych którzy jeszcze nie widzieli, przypominam o moim pierwszym Giveaway'u i zapraszam do zabawy :-) Do wygrania rowerowa bransoletka i opaska odblaskowa by Moniszka ;-)



Buziaki,
M.

wtorek, 11 czerwca 2013

Marine's & Jeans

Pogoda ma świrka!
Co to się dzieje?
Od tych wahań temperatur, ciśnienia, na przemian słońca i deszczu mój organizm zaczyna się buntować...Kładę się z bólem głowy, wstaję w niezmienionym stanie...Chcę słońca! I lata chcę! Bez tego niekończącego się deszczu!
Tak rano z bolącą głową, człapiąc gdzieś po mieszkaniu przypomniałam sobie, że nie pochwaliłam się jeszcze wszystkimi moniszkowymi szyciowymi nowościami!

Po ostatnich ogrodowych ukwieconych torebkach mam dla Was jeszcze dwie propozycje na letnie torby z nieco innego klimatu :-)
Ostatnie ze znajomej już sesji z Kamilą (www.kamila-kedziora.com / www.facebook.com/KamilaKedzioraPhotography).

Pierwsza, z tęsknoty za morzem...duża, pojemna torebka w pasy w klimacie morskim :-)


Uszyta z grubej bawełny, wykończona skórą, zamykana na zamek błyskawiczny. Ma doszyte wygodne rączki z miękkiej skóry, usztywniona, świetnie trzyma kształt :-) Z tyłu ma wszytą zamykaną kieszonkę na drobiazgi.


 Wewnątrz skrywa różową podszewkę oraz dwie kieszonki, jedną zamykaną na suwak.



Druga propozycja, to dżins.
Zgrabna torebka uszyta z ciemnego dżinsu. Rączki wykonane z miękkiej czerwonej skóry. Zamykana na suwak :-)



Wewnątrz skrywa piękną kolorowa podszewkę w grochy :-) Tak jak poprzedniczka, posiada dwie kieszonki, jedna z zapięciem na suwak.



A tak prezentuje się na ramieniu ;-)


A tak ciepło i słonecznie było na tych zdjęciach... ;-)
Śliczna pogodo wracaj!

Buziak,
M.