środa, 6 lutego 2013

Święto miłości



Druty, szydełko, maszyna...oh, to zdecydowanie to, co kocham robić najbardziej! Czemu nie miałoby być tak, że pasja jest naszą pracą? Gdzieś tam w główce tli mi się taki mały płomyk. Nabieram wtedy więcej energii do tworzenia, a im więcej robię, tym bardziej mi się chce! Mogę nawet śmiało stwierdzić, że ostatnio tworzenie, to główna rzecz która lata mi pod czupryną ;-)
No i zakupy...oczywiście materiałowo-włóczkowe. Od pewnego czasu tracę na nie majątek i ledwo mieszczę się z nimi w swojej "mieszkalnej przestrzeni" :-)

Popłynęłabym w tym temacie już zupełnie, gdyby nie wisząca mi nad głową praca mgr. Czemu sama nie chce się napisać? :-(



No ale do rzeczy!
Wielkimi krokami zbliża się Święto Miłości, ta nazwa na rozsławiony na całym świecie 14sty lutego, zdecydowanie najbardziej mi odpowiada :-) Nie lubię dnia zakochanych, ale święto miłości lubię bardzo!
Właściwie jak dla mnie, takie święto mogłoby być codziennie i codziennie można je celebrować, bo miłość całkiem miło jest uzewnętrzniać, no ale skoro tak wszyscy uparli się na ten czternasty, to nie będę stawiać oporu :-)


Na tą okazję moje rączki wydziergały cieplutkie ubranka na kubki :-D
Uwielbiam robić takie maleństwa, frajdy przy tym co nie miara! Do ich zrobienia zabierałam się już dawno, ale przyznam, że ostatecznie zainspirowała mnie do tego przemiła, pięknie szydełkująca Werka.


Jako, iż fotografica ze mnie na razie marna i nie potrafiłabym ukazać piękna kubeczków, więc z pomocą znów przybiegła mi niezwykle utalentowana Kamcia :-)(www.facebook.com/KamilaKedzioraPhotography)





Pierwszy jest czerwony kubraczek, meega miłosny!






Ten poniżej, to zdecydowanie mój ulubiony :-)






Ale każdy lubi co innego, dla tych, którzy mają przesyt czerwoności walentynkowych jest alternatywa ;-)






No i moje ukochane warkocze...(wciskam je gdzie popadnie ;-)










Kusząca propozycja na ciepłą kawkę/herbatkę?
Gdyby miał ktoś chrapkę na kubeczek piszcie!










Ah, zapomniałabym! Od lutego biorę udział w pewnym projekcie, tak więc nowy post już niebawem ;-)




Ps. Uwielbiam Kamcię! Genialna jest, nie? ;-)




Buziaki,
Moniszka

2 komentarze:

  1. aaaa :) dzięki Moniu :) :*:*:* moim faworytem zdecydowanie jest ten fioletowy hihi :) ściskam :) i do jutra :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie ma za co Groszku ;-) i mam nadzieję, że jednak do jutra! :-)

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz daje mi kopa do działania. Dziękuję! ;-)