wtorek, 1 października 2013

Winter is coming


Dziś krótko. Mało pisania, więcej zdjęć.
Mam dla Was garść Moniszkowych zimowych dzierganek. Wszystkie dostępne od dziś w sklepie na dawandzie. Tak się cieszę, że w końcu udało mi się je uchwycić :-)
Z jednego kompletu jestem szczególnie dumna. Tak jakoś wyszło, że na chwilę uciekłam od moich jesiennych kolorków i zakochałam się w tych delikatnych barwach :-)

 Do kompletu z czapą wydziergałam też 'bomblasty' komin :-)


Kolejna czapa, najpierw miała być dla Moniszkowego, ale okazało się, że zrobiłam ją ciut za małą na jego mądrą główkę i wyglądał wyjątkowo niekorzystnie, za to mi przypasowała nawet ;-)


Jako ostatnią przedstawiam dużą czapę na gęste i grube włosy, co by fryzu za bardzo nie popsuła ;-) hi hi. No i wróciłam do złotych i brązowych barw :-)




A tak poza czapkami, to co wieczór nie mogę przestać gapić się w okno. Widoki mam nieziemskie. To, co dzieje się na niebie jest na prawdę magiczne! Musiałam Wam pokazać.
Na te pół godziny przy zachodzi słońca muszę rzucać wszelkie zajęcia, bo nie mogę się skupić.
Piękno tak zachwyca!









Za to też kocham jesień :-)

Buziak,
M.

16 komentarzy:

  1. U mnie Moniszka jest to samo - niebo przybiera piękne barwy pomarańczowo-niebieskie, potem zamienia się w róż, a na koniec w fiolet, a brzegi chmur wręcz emanują różowym światłem, jakby ktoś je różówym zakreślaczem poprawił. Absolutnie nieziemskie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś się niestety spóźniłam na zachód...trudno...może jutro niebo mnie zaskoczy, jak co dzień z resztą :-)

      Usuń
  2. Piękne czapy, a i komin rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Tak mnie wzięło już na 'drutowanie', w końcu zimno się robi :-)

      Usuń
  3. aaa świetne czapy! wybieram numer 1:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne czapkiii ;) Na 1 i 2 miałabym ochotę ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Wzorek wymyśliłam sobie już kilka lat temu, sama nosiłam chyba ze 3 zimy czapę w takim kształcie i muszę przyznać, że sprawdziła się, świetnie się nosiła :-)

      Usuń
  6. Wszystkie przepiekne, dla siebie wybrałabym tą złoto - brązową

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie ciepłe kolorki przyciągają ;-)

      Usuń
  7. Ojoooj jak mi sie podoba pierwszy zestawik! Szczególnie czapka! Powiedz mi, z jakiej grubości drutów i z jakiej włoczki korzystałaś? Mam problem czasami co do oszacowania ile mi włóczki zejdzie na projekt, gdy wykonuje go sama, bez patternu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robiłam z włóczki Nako Sport Wool. Jest super miękka i gruba. Przewidziana jest na dość grube druty, 6,5 albo 7, nie pamiętam dokładnie, ale sama robiłam na cienkich, bo tylko 3,5. Nie chciałam jej zszywać, a miałam tylko takie na żyłce :-)
      Na czapę starczył nie cały motek jasnej, jakiś fragment różowej (ciężko oszacować ile, bo to tylko na ściągacz) i mały fragment na pompon z fioletowej :-)
      Na ogół na czapkę taką w standardowym rozmiarze wystarcza motek włóczki 100 g, takiej, w której jest pow. 100 m.

      Usuń

Każdy pozostawiony komentarz daje mi kopa do działania. Dziękuję! ;-)