czwartek, 9 stycznia 2014

Mail, wyzwanie i sweter maxi

Otwieram maila.
O!
Nowa wiadomość!
Nie jest reklamą, ani newsletterem. Takie maile wywołują uśmiech na mej twarzy :-) Nie można co prawda porównać tego do otwierania najprawdziwszego listu, ale przyjemność jest ogromna. Zwłaszcza, że widzę tytuł: "Zlecenie".




W treści teledysk do obejrzenia i wyzwanie dla mnie.
"Moni, dałabyś radę zrobić taki sweter jak ma Chris Cornell...plisss pomyśl"


Ju hu! No pewka! Przecież uwielbiam wyzwania :-)
Najpierw wybieranie włóczki, bo zależało mi żeby była dobrej jakości. Padło na Yarn Art MERINO BULKY.


Wybór trafiony. Włóczka jest gruba, wg producenta na druty 7 mm (na mój projekt przerabiałam, co prawda z dwóch motków, ale przy drutach 20 mm), ma dosyć luźny splot i jest bardzo miękka, co przy jej 30% zawartości wełny jest wielkim atutem.
Na sweter, który robiłam, idealna. Tylko kilometr włóczki, tyle zeszło na całość, trochę waży...;-) dodałam do swetra drewniane guziki i dorobiłam pętelki.



Zdjęcie nie powala jakością, a forma swetra zdecydowanie lepiej prezentuje się na właścicielce, nieporównywalnie lepiej, ale to jedyne jakie mam :-)
Wczoraj trafił na ramiona Ewelinki, od której przyjęłam wyzwanie :-)
Cóż to za radość widzieć swoją pracę na pleckach!


Buziak,
M.

10 komentarzy:

  1. Wspaniały sweter! Spisałaś się na medal.
    ozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-)
      Jak zobaczyłam zachwyt w oczach właścicielki sama w to uwierzyłam :-)

      Usuń
  2. sweter jest genialny!!!:) zaraz bym go ubrała i nie przestawała nosić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest też niezwykle miękki i ciepły :-) myślę, że nosi się na prawdę fajnie

      Usuń
  3. super !! właścicielka jest pewnie zachwycona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, błysk w jej oczach w chwili gdy go zobaczyła potwierdził to w 100% :-)

      Usuń
  4. oczy właścicielki do tej pory nie przestają się błyszczeć z zachwytu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. KOCHAM SWETRZYSKO! Od kilku dni jesteśmy nierozłączni :D Polecam rączki i talent Moni przy jakiejkolwiek dziwnej zachciance włóczkowej :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz daje mi kopa do działania. Dziękuję! ;-)