środa, 31 grudnia 2014

Poświąteczne łosie

Dziś szalony dzień. Kuchnia - łazienka - kuchnia. Przekąski gotowe, gary pozmywane, uff...mam chwileczkę relaksu...
Śpieszę pokazać Wam łosie.
Świąteczna robota (babcia zawsze na mnie krzyczy, że w święta drutuję, ale ja mam taaaki relaks! ;)

Cieplutki komin grzeje i zdobi szyję brata mego rodzonego, jedynego :-) Podszyty miękkim polarem, jest boski!


Szampańskiej zabawy dziś! I do napisania jutro, szykuje się w głowie kilka przemyśleń noworocznych.

Kiss kiss!
M.




3 komentarze:

  1. Komin super! Może i ja kiedyś opanuję coś więcej niż oczka prawe, oczka lewe ;)
    Szczęśliwego nowego roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko oczka prawe, bo na żyłce ;) wplatanie wzorów nie jest takie straszne, to było moje pierwsze podejście, nie licząc kiedyś bombek, ale tam banałek ;)

      Usuń
  2. Ależ to śliczne ,jesteś bardzo zdolna.Pozdrawiam i zapraszam do mnie http://thirdfloorno7.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz daje mi kopa do działania. Dziękuję! ;-)